Spotkanie z łąką – odsłona pierwsza

P509003009 maja w kawiarni artystycznej Panorama odbyło się spotkanie z Jolantą Karasińską oraz Grażyną Bartkiewicz. Przyczyną, dla jakiej zorganizowano ten wieczór, było wydanie najnowszej książeczki Pani Jolanty – „Witaj łąko”. Książka ta została wzbogacona pięknymi rysunkami Pani Grażyny, z resztą tak jak i poprzednia publikacja „Jak kropelki”.

Spotkaniu towarzyszyła prezentacja multimedialna fotografii o tematyce „łąkowej” autorstwa Katarzyny Mielcarek i Grzegorza Przybylskiego oraz wystawa portretów wykonanych kredką, których autorką jest Bernadetta Wdzięczna. Na spotkaniu wiersze czytała sama autorka oraz młodzież ze Szkoły Podstawowej 1 w Barlinku. Jedna z uczennic –Klaudia Mulawka, sama spróbowała swoich sił i napisała wiersz specjalnie dla Jolanty Karasińskiej. Było ciasto, herbatki ziołowe oraz „łąkowy miodzik”, czyli syrop z mniszka lekarskiego. Z resztą o mniszku i związanych z nim ludowych nazwach i sposobach wykorzystywania opowiedziała zebranym gościom Romana Kaszczyc.

Na zakończenie spotkania, wśród zebranych miłośników twórczości Jolanty Karasińskiej, rozlosowano łąkowe nagrody. Po opublikowaniu „Witaj łąko” Jolanta Karasińska otrzymała wiadomość następującej treści : Po bardzo  interesującej lekturze „Witaj Łąko” pani Jolanty Karasińskiej,  głowę moją zaprzątnęła pewna myśl. Otóż piękne strofy dziecięcej poezji są niekiedy za trudne dla osób nieco starszych wiekiem i Im właśnie postanowiłem zadedykować kilka utworów o owadach i pomniejszych stworzeniach. Dobrze jest bowiem, kiedy szeroki krąg czytelników uzyska pełniejszy dostęp do wiadomości z dziedziny biologii i botaniki. – Janusz Bujko. I w ten sposób powstał m.in. ten oto wiersz:


PAJĄK
Pająk wielkie miał zasługi
w sideł zakładaniu
i czatował koło strugi,
będąc po śniadaniu.

Bowiem pani pająkowa
na obiad kazała,
złowić muszkę owocową
i złego komara.

Zamiast jednak stać na straży
i czyhać w napięciu,
zaczął pająk sobie marzyć
o innym zajęciu.

Bardzo pragnął na Mazurach
zastawiać swe wnyki
i w przepięknych polskich górach
odbywać praktyki.

Tak rozmarzył się biedaczek,
że muszkę przegapił,
a na koniec wstrętny komar
w odwłok go ucapił.

 Janusz Bujko

W załączeniu specjalnie na Państwa prośbę przepis na „łąkowy miodzik”.
pobierz


Spotkanie z łąką zostało zorganizowane przez Centrum Informacji Turystycznej.


M&W


Dodatkowe informacje